Categories


Authors

Prezent arteterapeutyczny do użytku domowego :)

Prezent arteterapeutyczny do użytku domowego :)

Co to za prezent i do czego się przyda?

Warsztaty ARTEharmonizacji, które prowadzę, opierają swoje działanie w dużej mierze na malowaniu w grupie, wymianie i wsparciu pomiędzy uczestnikami warsztatów. Dlatego długo zastanawiałam się, czy ma sens konstruowanie doświadczenia ARTeharmonizacyjnego, które można by przeprowadzić samodzielnie, a więc niejako tracąc te wyżej wymienione wartości.

Jednocześnie kusiła mnie możliwość stworzenia prostego narzędzia arteterapeutycznego. Z którego będzie można skorzystać w dowolnym momencie, mając na to chęci, kartkę i dowolne materiały plastyczne.Takie ćwiczenie powinno mieć moim zdaniem starannie określone ramy, dające osobie otwartej na taki eksperyment poczucie bezpieczeństwa i kontroli.

Inspiracją dla mnie była koncepcja tryptyków Udo Baera z której dużo korzystałam w swojej pracy twórczej.

Korzystając z tej dającej szerokie możliwości metody, wymyśliłam tryptyk TERAZ. Jego zadaniem jest pomoc w codziennym ogarnianiu rzeczywistości. Np. gdy czujemy się przytłoczeni, zmęczeni, niepewni, ale też wtedy, gdy chcemy na spokojnie przyjrzeć się sobie i temu, co się w nas dzieje, bo mamy na to chwilę, jesteśmy zaciekawieni, otwarci.

Tryptyk TERAZ może być ciekawym doświadczeniem zarówno dla osoby, które pierwszy raz ma kontakt z arteterapią, jak i dla takiej, która, lubi korzystać z takiej formy rozwoju.

Jeśli Wam się spodoba, możecie potraktować go jako zaproszenie i zachętę to udziału w warsztatach ARTEharmonizacji.

 

 

Słowniczek

Tryptyk to trzy obrazy, które jednocześnie tworzą jeden obraz.

Arteharmnonizacyjny – czyli taki, który pomaga porządkować nasze myśli i uczucia, lepiej je poznać, mieć lepszy kontakt z samym sobą. W natłoku codziennych zdarzeń i bodźców, zdarza się, że bardziej skoncentrowani na tym co na zewnątrz niż na tym co w środku.

Instrukcja wykonania tryptyku TERAZ

1.      Dzielimy kartkę na trzy części.

2.      Możemy używać plam, kresek, symboli, czego tylko chcemy. Technika jest zupełnie dowolna. Można mazać, kreślić, robić esy-floresy i wszystko to jest absolutnie ok.

3.      Zaczynamy malować od środkowej części TERAZ.  Czyli to jak się czujemy, co nam towarzyszy w tym właśnie momencie. Stawiamy na spontaniczność.  Możemy sobie pozwolić na swobodę, bo wszystko co powstanie, będzie w porządku. Jeśli ktoś woli podejście bardziej koncepcyjne, przemyślane to też jest ok.

4.      Gdy część środkowa jest skończona możemy zająć się skrzydłami naszego tryptyku.

Skrzydło po lewej stronie to OBAWY. Jeśli coś jest dla nas niekomfortowe, budzi nasz niepokój, niezadowolenie, martwi, siedzi z tyłu głowy, „leży na wątrobie” to właśnie na tym skrzydle jest miejsce by zostawić ten balast.

Skrzydło prawe to ŻYCZENIA. Niby łatwiejsza sprawa, ale czasem boimy się marzyć i snuć plany. Na tym skrzydle jest dla nich bezpieczne miejsce.

5.      Tryptyk jest gotowy! Teraz możemy mu się spokojnie przyjrzeć. Pozwólmy sobie na spojrzenie raczej zaciekawione niż oceniające.   Autorem jest przecież osoba, którą lubimy i cenimy :)

6.      Warto zaznaczyć, że temat jest osobisty, ale pozostaje zaszyfrowany w naszym rysunku i jego treść jest dostępna tylko dla autora pracy.

 

 

 

 

 

 



 

 

 

 

 



 

Na czym polega arteterapia?

Na czym polega arteterapia?