Karmienie pluszowego psa tu i teraz
Obserwuję moją półtoraroczną córkę i zachwyca mnie jak bardzo jest ona tu i teraz. To w jaki sposób ona doświadcza rzeczywistości jest moją inspiracją. Fantastyczne jest to, że będąc w kontakcie z córką czasem też przechodzę w taki tryb funkcjonowania. Robimy coś razem, coś zupełnie zwykłego jak np. rysowanie długopisem po gazetce z Rossmanna lub karmienie pluszowego psa i w pewnym momencie czuje się taka zakorzeniona w danym momencie. *
Niektóre wspomnienia z dzieciństwa są niezwykle intensywne. Ma to związek z tym wyjątkowym sposobem doświadczania, który jest tak naturalny na początku, a którego potem szukamy na różne sposoby. Tak jak pisze Dürckheim, twórca terapii inicjacyjnej, te wspomnienia poruszają wszystkie zmysły: czujemy zapach, kolory, a nawet temperaturę powietrza, czy dotyk ubrania tamtego dnia. Tęsknie za tą intensywnością, której doświadczam teraz znacznie rzadziej. Jest to jedna z jakości, której poszukuję tworząc. W jego książce znalazłam bardzo ciekawy fragment.
Gdy Dürkheim miał półtora roku został przez opiekunkę zaniesiony do sypialni zmarłej babci. To przeżycie, które opisuje, nie wiąże się ze smutkiem i stratą, bo mały Karlfried nie rozumiał co się zdarzyło. To doświadczenie miało intensywny wymiar duchowy, który Dürkheim dostrzega i opisuje po latach.
*żeby nie było: nie jest tak zawsze, nie jestem jakąś mamą zen tylko całkiem zwykłą, która się czasem jest myślami zupełnie gdzie indziej.
Karo