Czemu w grupie?

Jedna z uczestniczek powiedziała mi ostatnio, że jest taki moment w trakcie zajęć, gdy wszyscy milkną.  Jest to to bardzo celna obserwacja (dzięki Marta 😊). Moment skupienia, koncentracji, nie myślenia o niczym, ale bardziej czucia i malowania pozostając w dobrym kontakcie z sobą samym jest bardzo ważnym elementem spotkań malarskich i jeśli do niego dochodzi to dla mnie znak, że dynamika grupy działa dobrze.

Ze mną jest coś nie tak

Wielokrotnie obserwowałam (u siebie i u innych) gdy na kartce papieru lub dzięki niej dochodziło do przemiany. Nie mówię tu o jakimś katharsis – o wstrząsającej i wiekopomnej przemianie, ale o drgnięciu, o efekcie aha! O uświadomieniu sobie przepływu.

Jakiej rozmowy potrzebujemy?

Parę dni temu prowadziłam zajęcia dla młodzieży polskiej i niemieckiej, uczestników wymiany między szkołami. Grupa duża, ponad 30 osobowa, intensywny program pobytu, a ostatniego dnia z rana moje warsztaty. Miałam świadomość, że uczestnictwo w nich nie jest dobrowolne tylko obowiązkowe, jak to w typowej szkole bywa. Starałam się wziąć to wszystko pod uwagę i przygotować „coś” ...

Karmienie pluszowego psa tu i teraz

Niektóre wspomnienia z dzieciństwa są niezwykle intensywne. Ma to chyba związek z tym wyjątkowym sposobem doświadczania, który jest tak naturalny na początku, a którego potem szukamy na różne sposoby. Tak jak pisze Dürckheim, twórca terapii inicjacyjnej...

Królewna bez głowy - o empatii wobec siebe

Powróciłam dziś do obrazu z przed kilku lat. Zawsze uważałam, że nie jest skończony. I teraz, trochę przez to, że nie przygotowałam nowych podobrazi, ale także z ciekawości sięgnęłam po niego. Właściwie nigdy nie poprawiam starych obrazów, więc sama ta chęć była dla mnie trochę zaskakująca. Ewidentnie coś nowego.